Legenda o zielarzach laborantach

O tym, że medycyna naturalna może czynić cuda wie chyba każdy. Warto tu podkreślić, że rośliny rosnące w Karkonoszach od lat mają spory udział w leczeniu ludzi. Ich właściwości odkryli wiele lat temu karkonoscy zielarze, którzy przemierzali góry w poszukiwaniu drogocennych roślin. Z czasem w te rejony zaczęli przyjeżdżać również lekarze, aptekarze oraz studenci medycyny, co poskutkowało założeniem w Karpaczu ośrodka laborantów. Wykorzystując tutejsze zioła i minerały sporządzali maści, olejki i przerózne mikstury, które następnie sprzedawali chorym. Za swojego patrona uważali Ducha Gór, który według nich miał posiadać ogromne wiedzę o ziołolecznictwie. Swoje doświadczenia, receptury i opisy ziół skrupulatnie zapisywali i trzymali w wielkiej tajemnicy przed ciekawskimi mieszkańcami. Niektóre zioła zbierane były tylko za dnia, inne zaś wyłącznie nocą, wierzono bowiem, że pora zbioru ma duży wpływ na właściwości rośliny. Wiele karkonoskich roślin do dziś wykorzystywanych jest w medycynie. Bardzo popularna jest na przykład arnika górska, która wspomaga leczenie chorób skóry, oparzeń czy stłuczeń, lub dziewięćsił bezłodygowy, mający działanie antybakteryjne i przeciwgorączkowe.
Historię leczenia ziołami w Karpaczu można poznać odwiedzając Muzeum Sportu i Turystyki, gdzie zobaczymy np. sprzęt wykorzystywany przez dawnych laborantów oraz niektóre gatunki roślin.